GALERIA

Dzień drugi. „NELLA CITTA DEL PAPA” – w mieście papieża

Dzień drugi w Polsce zaczynamy od wizyty w firmie Duni, kierowanej przez Włodka Dunikowskiego. Firma specjalizuje się w produkcji i wypożyczaniu samochodów kempingowych.

Następnie z naszymi przewodnikami docieramy do Limanowej, gdzie swoją siedzibę ma firma Camper 4 × 4, jak sama nazwa wskazuje specjalizują się w produkcji samochodów rekreacyjnych, głównie z napędem 4x4 do stosowania w szczególnie trudnych warunkach.

Camper 4x4 oferuje wykonanie zabudowy na podwoziu dowolnego typu samochodu terenowego, do samodzielnego wykończenia lub kompleksowo wyposażone. Każdy wyprodukowany przez firmę pojazd turystyczny czy kabina jest, jedyny, niepowtarzalny, stworzony na specjalne życzenie przyszłego właściciela.

Chętnie korzystamy z jazdy próbnej testując  Nissana  Navara, odpowiednio wzmocnionego, tak, że bez trudu pokonujemy naprawdę duże wzniesienia. Docieramy na szczyt wzgórza na którym stoi ogromny biały krzyż upamiętniający pontyfikat Karola Wojtyły. Krzyż ma 37 metrów wysokości, 12 szerokości a naokoło niego znajduje się taras widokowy, z którego rozpościera się wspaniały widok na Beskid Sądecki, Pieniny, Tatry.

Z Limanowej ruszamy do Wadowic, poprzez łagodne zbocza i szerokie połoniny, przeplatane urokliwymi miasteczkami z kolorowymi, drewnianymi domami. Mijamy wiele przydrożnych restauracji i zajazdów. Korzystając z jednego z takich miejsc znów mamy okazję skosztować typowych Polskich dań. Do wyboru są oczywiście pierogi, mnóstwo dań mięsnych, sporo rodzajów piw czy wódek za to niewielki wybór win.

Dojeżdżamy do Wadowic,  miasta, w którym urodził się Karol Wojtyła. Zwiedzamy muzeum z imponującym zbiorem wiedzy na temat życia i nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II. Dalej spacerem zwiedzamy miasto, przyjazne i tętniące życiem, pełne kawiarenek i cukierni, w których najpopularniejszym wyrobem są kremówki. Kawałki ciasta francuskiego przekładane słodką, gęstą śmietaną; istna bomba kaloryczna za to smak nieziemski!

Kierujemy się w stronę Warszawy, droga nieco męcząca, z licznymi fragmentami w przebudowie i ograniczeniami prędkości co znacznie wydłuża naszą podróż. Już po północy docieramy na kemping w Kaputach, który mieści się nieopodal Warszawy. Tu zostaniemy na noc, na nowopowstałym Campingu 222 Kaputy, który jest rozszerzeniem działalności Polskiego przedstawiciela PLA. Miejsce wyjątkowe o czym przekonamy się jutro rano.

Relacja z drugiego dnia w Polsce, oczami włoskiego dziennikarza Michela Vuillermoz.

 

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką Prywatności.

Akceptujesz cookies?

EU Cookie Directive Module Information